OKS 1945 Olsztyn – Hetman Zamość 2:0 (1:0) Ocena meczu: 3 piłki
Z OLSZTYNA NA TARCZY
Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 22 października 2008. Zobacz najnowsze wydanie.
Po dobrym występie w Ostrowcu z miejscowym KSZO, piłkarzom Hetmana przyszło się zmierzyć w Olsztynie z tamtejszym OKS. Niestety, zamościanie, dopingowani przez grupę kilkudziesięciu zamojskich kibiców, ulegli rywalom 0:2.O sporym pechu mogą mówić piłkarze Hetmana. W Olsztynie prezentowali się naprawdę dobrze, a pomimo tego nie zdobyli nawet punktu. W pierwszej połowie, jeszcze przy stanie 0:0, to zamościanie mieli lepsze okazje do zdobycia bramki. Niestety, ani Twardawa, ani Piotrowicz nie potrafili pokonać bramkarza OKS- u. Zawiódł zwłaszcza Twardawa, który nieatakowany przestrzelił z odległości zaledwie 5 metrów.
Stare piłkarskie porzekadło mówi, że niewykorzystane sytuacje mszczą się. Tak też było i w tym meczu. W 43. min. Stefanowicz podał prostopadle do Łukasika, który uderzył na bramkę. Skrzypiec zdołał sparować piłkę, jednak przy dobitce Lecha był już bezradny.
Po zmianie stron najlepszą sytuacje do zdobycia bramki dla Hetmana miał Turczyn. Mając przed sobą tylko bramkarza strzelił z 13 metrów ponad poprzeczką. Dobrej sytuacji nie wykorzystał też Polniak.
Karol Kozyra


















Proszę czekać...
Komentarze do artykułu: