Mieszkaniec powiatu biłgorajskiego molestował 12-letnią córkę
OJCIEC ZWYRODNIALEC
Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 15 lutego 2006. Zobacz najnowsze wydanie.
Kasia ma dopiero 12 lat, ale już wiele przeżyła. Kiedy przyszła na świat, jej matka miała 18 lat, a ojciec był 36-latkiem. Rodzice Kasi nie wzięli ze sobą ślubu. Po urodzeniu córki matka znalazła sobie nowego przyjaciela i wyszła za niego. Wkrótce Kasia miała już czwórkę przyrodniego rodzeństwa. Rodzice nie przejmowali się zbytnio losem swoich dzieci, nie stronili też od alkoholu. Maluchy często chodziły po wsi brudne i głodne. Matka nie pozwalała, by z Kasią kontaktował się jej ojciec. Jej mąż za każdym razem wypędzał go z domu.
W wieku siedmiu lat Kasia złamała nogę w kostce. Matka dopiero po tygodniu zawiozła dziecko do szpitala. Dziewczynka leżała szpitalu pół miesiąca. Lekarze zaniepokojeni, że matka tak długo zwlekała z przywiezieniem córki do szpitala zawiadomili prokuraturę. Sprawa trafiła do sądu. Ten za znęcanie się nad córką skazał kobietę na osiem miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.
W końcu Kasią i jej młodszym rodzeństwem zainteresowali się sąsiedzi, ponieważ nie mogli już patrzeć na to, że dzieci są bite i żyją w takich warunkach żyją. Policja zabrała dzieci do pogotowia opiekuńczego. Stamtąd w 2002 roku trafiły do domów dziecka - młodsze do Łabuń, a najstarsza Kasia do Zwierzyńca.
Małgorzata Pytkowska


















Proszę czekać...
Komentarze do artykułu: