Najpiękniejsze kobiety ze 120 krajów, milion USD na cele charytatywne dla Polski, miliardy widzów na całym świecie. Za wyborami Miss World kryje się więcej niż można przypuszczać
ZAPRASZAMY MISS ŚWIATA
Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 15 lutego 2006. Zobacz najnowsze wydanie.
Tegoroczny finał wyborów Miss Świata 2006 odbędzie się w Polsce, gala konkursowa - 30 września - ogłosiła Julia Morley, prezes organizacji Miss Word Ltd. Organizacja tego prestiżowego i najbardziej popularnego na świecie konkursu to niepowtarzalna okazja do promocji naszego kraju. To także wyjątkowa szansa dla Zamościa i Roztocza. Najpiękniejsze przedstawicielki 120 krajów przyjadą do Warszawy 1 września. Spędzą w naszym kraju miesiąc. W tym czasie kandydatki do korony Miss World będą się przygotowywać do finałowej gali, ale także zwiedzą Polskę.
- Od morza po góry, poprzez Podhale, Bieszczady, Roztocze, aż po Wielkopolskę i Mazury. Pokażemy dziewczętom najpiękniejsze miasta i miasteczka, zawieziemy do urokliwych zakątków kraju, zapoznamy z kulturą, historią i największymi polskimi atrakcjami, znanymi i mniej popularnymi - mówi Witold Asminowicz, wiceprezes Biura Miss Polonia, głównego organizatora wyborów Miss Świata w Polsce. - Chcemy zaprezentować światu piękną Polskę. Lista miejsc, które pokażemy podczas pobytu finalistek Miss Word, jest otwarta.
Sprawdziliśmy, czy Zamojszczyzna, z renesansowym Zamościem, uzdrowiskowym Krasnobrodem, malowniczym Zwierzyńcem i nieokiełznaną Ziemią Biłgorajską, ma szanse gościć kandydatki do tytułu najpiękniejszej kobiety świata. Zapytaliśmy gospodarzy naszych miast i miasteczek, czy są zainteresowani taką promocją regionu.
- Mamy co pokazać i w porównaniu z innymi regionami Polski, wcale nie jesteśmy Kopciuchami - zapewnia Tadeusz Pisarczyk, szef Agencji Artystycznej "Ada" z Biłgoraja, wielokrotny organizator konkursów piękności, współpracujący z Biurem Miss Polonia. - Musimy się tylko mądrze zaprezentować. I nie walczyć w pojedynkę. Warto usiąść, zrobić burzę mózgów, trochę telepnąć kiesą i pomyśleć, jak się dobrze sprzedać. Zamojszczyzna jest do "kupienia". Polska też, wydawało się, że nie ma szans na konkurowanie z potęgami europejskimi i światowymi. A jednak.
O przyznanie godności gospodarza Miss World 2006 ubiegało się wiele państw. Były wśród nich: Rosja, Francja, Niemcy, Filipiny, Włochy. Wybrano Polskę.
- To jeden z najciekawszych pod względem turystycznym kraj, leżący w samym sercu Europy. Może jeszcze trochę nie odkryty, dlatego interesujący. Zaś Polacy są fantastycznym, pełnym serdeczności i gościnności narodem. To ludzie, którzy są dumni ze swojego kraju - mówiła Julia Morley. Wielokrotnie podkreślała to podczas konferencji (6 lutego) na Zamku Królewskim w Warszawie. Pani Morley towarzyszyła aktualna Miss Świata, Islandka Unnur Birna Vilhjalmsdottir. To ona przekaże koronę swojej następczyni, która zostanie wybrana właśnie w Polsce.
Jadwiga Hereta
















Proszę czekać...
Komentarze do artykułu: