Plemię Boruca jest jednym z nielicznych, które w Ameryce Środkowej przetrwały Konkwistę
MASKI INDIAN BORUCA
Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 04 kwietnia 2007. Zobacz najnowsze wydanie.
Kostaryka - lądowy pomost między Ameryką Północną i Południową. Kraj, w którym 18 sierpnia 1502 roku stanął Krzysztof Kolumb. Po nim przybyli hiszpańscy konkwistadorzy. W Kostaryce żyje 8 plemion indiańskich (Indianie Boruca, Bribri, Cabecar, Guayami, Huetar, Maleku oraz Chorotega), co stanowi 1 proc. populacji tego kraju. Zamieszkują one 22 rezerwaty, utworzone przez państwo w 1977 roku. Władze zezwoliły wtedy na samorządy w społecznościach indiańskich, ale pozbawiły je prawa do ziemi. Są jednak też i tacy Indianie, którzy na dobre zintegrowali się ze światem zewnętrznym i czasem nie da się ich odróżnić od reszty populacji.
Plemię Boruca jest jednym z nielicznych, które przetrwało Konkwistę. Na skutek rozpoczętej w XVI wieku kolonizacji i idącego za nią niewolnictwa, jego członkowie wycofali się w górzyste, trudno dostępne regiony kraju, gdzie do dzisiaj żyją ich potomkowie. Obecnie, rejon Talamanca, na południu kraju, zamieszkuje razem około 9 tys. Indian Bribri, Cabecar i Boruca. Ci ostatni znani są ze swych wybitnych umiejętności łowczych oraz z niepowtarzalnych ceremonii plemiennych. Słyną też z wyrabianych przez siebie masek z lekkiego drzewa balsa. Maski te mają najrozmaitsze wzory, kształty, wielkości i kolory. I choć Boruca zdecydowali się na handel swymi rękodziełami, to maski ciągle żyją w ich kulturze. Autochtoni zakładają je na różne okazje, między innymi na Fiesta de los Diablitos, święto etniczne upamiętniające zwycięstwo nad hiszpańskimi konkwistadorami.
Mirek OSIP


















Proszę czekać...
Komentarze do artykułu: