Tomaszów Lub. Mieszkaniec miasta oprotestował decyzje Rady
REPUBLIKA HAŁASU
Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 04 kwietnia 2007. Zobacz najnowsze wydanie.
Stanisław Koper wraz z żoną Anną, mieszkają na I piętrze w kamienicy przy ul. Lwowskiej. W tym samym budynku na parterze znajduje się księgarnia „Agora", której właścicielem są Koprowie, a od kilku miesięcy w podziemiach budynku funkcjonuje Pub „Republika". - Od początku istnienia tego lokalu nie mamy spokoju - żali się Koper. - Lokal czynny był w godz. od 8.00 do 22.00 i już wtedy, szczególnie wieczorową porą, klienci pubu hałasowali tak, że kilkadziesiąt razy wzywaliśmy policję. Teraz, gdy Rada Miasta wydała zgodę na przedłużenie pracy lokalu do północy, życia nie będziemy mieli wcale.
W proteście, jaki Koper złożył do Rady Miasta, udokumentował czterokrotne interwencje policji w pubie. Wszystkie były po godz. 22, czyli już po oficjalnym zamknięciu lokalu. Dodatkowo przedstawił wyrok Sądu Rejonowego w Tomaszowie Lub., na mocy którego właścicielka „Republiki" Agnieszka Bartoszek, jest winna tego, że w okresie od 18 lipca 2006 roku do 30 października 2006 roku, nie zapewniła należytego spokoju wewnątrz lokalu, w wyniku czego klienci lokalu zakłócali ciszę nocną państwu Koprom. Na mocy wyroku Bartoszek miała zapłacić 50 zł grzywny i 50 zł kosztów sądowych.
W obronie „Republiki" stanęli studenci Wydziału Zamiejscowego KUL. Do władz miasta przesłali petycję, w której napisali, że pub jest dla nich drugim domem i chętnie tu wracają. Pod petycją podpisało się 140 studentów.
Wojciech Stepaniuk
















Proszę czekać...
Komentarze do artykułu: