Na Zamojszczyźnie jedynie zamojska Straż Miejska używała (przez 3 miesiące 2005 roku) fotoradaru pożyczonego od policji
FOTKA TAK, MANDAT NIE
Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 04 kwietnia 2007. Zobacz najnowsze wydanie.
Kilkanaście dni temu Trybunał Konstytucyjny orzekł, że straż miejska nie może karać mandatami kierowców złapanych na fotoradarze za przekroczenie prędkości.Strażnicy z przenośnymi fotoradarami pojawili się na ulicach w 2002 roku. Prawo polowania na piratów drogowych dało im rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżył je do Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał uznał, że takie prawo straże mogły dostać tylko od parlamentu (poprzez zapis w ustawie).
Na Zamojszczyźnie jedynie zamojska Straż Miejska używała (przez 3 miesiące 2005 roku) fotoradaru pożyczonego od policji. W tym czasie urządzenie zrobiło ok. 3 tys. zdjęć, na których widoczne były auta jadące zbyt szybko. Strażnicy wypisali mandaty tylko dla ok. 1 tys. osób.
- Personaliów pozostałych kierowców nie udało nam się ustalić - mówi Wiesław Gramatyka, komendant Straży Miejskiej w Zamościu. - Nie mamy tak dobrego dostępu do systemów informatycznych z danymi osobowymi, jak choćby policja. Dlatego ok. 2 tys. zdjęć przekazaliśmy policjantom z całej niemal Polski.
Trybunał nie zakwestionował używania fotoradarów przez straże, lecz tylko karanie mandatami lub kierowanie wniosków do sądów grodzkich o ukaranie na podstawie zdjęć. Może to robić tylko policja.
Kk


















Proszę czekać...
Komentarze do artykułu: