Wtorek, 22 października 2013

22 miesiące temu pochowali go. Teraz ożył

UMARŁ, A CHODZI PO WSI

Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 23 października 2013. Zobacz najnowsze wydanie.


UMARŁ, A CHODZI PO WSI
Cud – uśmiecha się pod nosem starszy pan, który czyści rodzinny grobowiec na cmentarzu w Siedliskach (gm. Lubycza Król.). Siedliska to niewielka wieś, każdy znał Jarka, choćby z widzenia. O pogrzebie było głośno. Ludzie żałowali go: „jaki był, to był, ale młody (miał wtedy 36 lat), szkoda, że do piachu poszedł”. Matka codziennie na cmentarz chodziła, w tym roku chciała grobowiec stawiać. Aż nagle Jarek, po niespełna dwóch latach od pogrzebu, cały i zdrów stanął w progu domu.

Jarka pochowali 4 stycznia 2012 roku. Matka mówi, że nawet ubezpieczony nie był, musiała więc się na ten pogrzeb zapożyczyć. Z opieki społecznej nawet jakieś pieniądze na pochówek dostała. Teraz nie wie, może każą zwracać?

– Ludzie mówią: „ciesz się, syn żyje”. Ale ja jakoś nie mogę, nie umiem sobie z tym wszystkim poradzić. To dla mnie tak wielki szok jak wtedy, kiedy umarł – szlocha.

Drobne kłopoty
Z Jarkiem, przyznaje, łatwo nie miała. Dziewięć miesięcy przed znalezieniem „jego ciała” w lesie zniknął z domu. Matka nie wie, gdzie się podziewał. On tłumaczy, że nosiło go z powodu nieudanego życia uczuciowego. Rozszedł się z żoną. Nie układało mu się, kłócili się o syna. Miał żal do żony, bo oskarżała go o bicie dziecka, i do sądu, bo mógł się z małym spotykać tylko przez kilka godzin w tygodniu, i to pod okiem matki małego.

– Źle mi było, miejsca nie mogłem sobie znaleźć – opowiada. Matka go nawet do specjalisty woziła, ale i tak uciekł. – Przez te dziewięć miesięcy nie dał znaku życia – płacze kobieta.

Ludzie na wsi opowiadają, że to taki trochę niebieski ptak był. Bardzo zdolny w latach szkolnych – inteligentny, świetny zwłaszcza z matematyki. Potem coś się ponoć popsuło.

Małgorzata Mazur

To jedynie część artykułu. Kompletny artykuł przeczytasz w e-wydaniu .



Komentarze do artykułu:

  •  

    Ja Niemcy. 2013-10-24  19:42

    W Polsce jest wszystko możliwe.
  •  

    Waldemar 2013-10-23  21:52

    Szaleńcy na tym wschodzie ;d
  •  

    sylwia.:) 2013-10-23  20:30

    znając realia życia w tak małych miejscowościach jak np Siedliska czy chociażby Lubycza można spodziewać się wszystkiego moim zdaniem chodzi o sensację nic nadzwyczajnego w dzisiejszych czasach :) Jeśli to prawda wyobrażam sobie szczęscie matki jeżeli natomiast fikcja ktoś musi miec tupet

    pozdrawiam serdecznie tomaszowianka ! :)
  •  

    Lajla 2013-10-23  20:29

    Rzygam tenczom :)
  •  

    sylwia.:) 2013-10-23  20:28

    znając realia życia w tak małych miejscowościach jak np Siedliska czy chociażby Lubycza można spodziewać się wszystkiego moim zdaniem chodzi o sensację nic nadzwyczajnego w dzisiejszych czasach :) Jeśli to prawda wyobrażam sobie szczęscie matki jeżeli natomiast fikcja ktoś musi miec tupet

    pozdrawiam serdecznie tomaszowianka ! :)
  •  

    TROL 2013-10-23  20:12

    Może przydałby się kącik porad od czytelników online, co by chcieli widzieć na stronie, czego oczekują? Mi np. brakuję zakładki do randek z rejonu i info turystycznej z opisem szlaków i szukaniem kwaterki...pozdrawiam
  •  

    maj 2013-10-23  19:21

    a kto lezy w jego gorbie ?
  •  

    Tajemnicza 2013-10-23  18:01

    No właśnie jak to możliwe
  •  

    asiaaaa :) 2013-10-23  17:43

    Normalnie to są po prostu Siedliska ! Tam wszystko jest możliwe ! Tak przy okazji serdecznie zapraszamy, mamy nawet kapliczkę na wodzie ! ; )
  •  

    Paweł 2013-10-23  17:24

    Jestem ciekaw jak zrobili sekcję zwłok i identyfikację skoro pochowali osobę, która żyje to brzmi absurdalnie.
  •  

    POL 2013-10-23  16:56

    no niestety ale mozliwe jego koledzy ze mna pracuja............
  •  

    K.K 2013-10-23  16:27

    Wyjątkowo dziwna sytuacja, kto dopuścił do takiej pomyłki i kto wyprostuje to wszystko w dokumentach .
  •  

    polakmaly 2013-10-23  14:58

    jak to jest możliwe.




Proszę czekać... Proszę czekać...