?POZNAJMY SIĘ?
Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 08 lutego 2012. Zobacz najnowsze wydanie.
to stała rubryka, od lat ukazująca się w Tygodniku Zamojskim. Osoby samotne mogą zamieścić w niej swój anons. Przypominamy, że anons powinien zawierać dane o wieku i wzroście osoby poszukującej partnera oraz inne informacje, które uważacie Państwo za niezbędne, np. dotyczące oczekiwań wobec partnerów. Anons powinien być podpisany godłem. Do oferty należy dołączyć imię, nazwisko i adres do korespondencji. Te dane pozostaną do wyłącznej wiadomości redakcji. Jeżeli Państwa oferty spotkają się z zainteresowaniem, odpowiedzi będziemy przesyłali pocztą pod wskazany adres. Czytelnicy, którzy chcą odpowiedzieć na anons, powinni do swojego listu dołączyć znaczek i kopertę. Jeżeli chcą odpowiedzieć np. na dwa anonse, powinni dołączyć dwa znaczki i dwie koperty. Uwaga! Przyjmujemy anonse tylko listownie. Nasza redakcja nie informuje o adresach ani o imionach i nazwiskach osób przysyłających anonse. Pośredniczymy wyłącznie w przekazywaniu listów. Nasz adres: Tygodnik Zamojski, 22-400 Zamość, skr. poczt. 28.
45-letni kawaler o wzroście 167 cm i średniej budowie ciała, oczy niebieskie, włosy ciemne, praktykujący katolik bez nałogów, niezależny finansowo (na rencie). Z natury jestem człowiekiem spokojnym, nieśmiałym, wrażliwym i szczerym. Cenię prawdę i szczerość. Poznam pannę o dobrym sercu, spokojną, zaradną, wyrozumiałą i szczupłą lub o średniej budowie ciała, w wieku do 38 lat. Mile widziana pani, dla której dobra materialne nie są nadrzędną wartością w życiu, poważnie myślącą o stałym i szczęśliwym związku, opartym na przyjaźni, rozmowie i wzajemnym szacunku. Jeśli masz dość pustki w swoim życiu, to napisz do mnie, a być może oboje odmienimy swoje losy. Chętnie zmienię miejsce zamieszkania. Czekam na listy z zachodniej części regionu i Biłgoraja, ale nie tylko, a numer telefonu przyspieszy kontakt.
To jedynie część artykułu. Kompletny artykuł przeczytasz w e-wydaniu nr 6 z 2012 r..


















Proszę czekać...
Komentarze do artykułu: