Jak pomagać ludziom skutecznie?
PROCENT ROBI RÓŻNICĘ
Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 11 stycznia 2012. Zobacz najnowsze wydanie.
Rafał Ciężczak (11 l.) z podhrubieszowskich Lisków, któremu dobrzy ludzie podarowali ok. 330 tys. zł, na kupienie domu z łazienką czekał prawie rok. Ale się doczekał. Ile poczeka na pieniądze ? i czy w ogóle je dostanie ? Małgosia Stąsiek (33 l.) z Kolonii Franusin (gm. Telatyn), nie wiadomo. Chociaż tych pieniędzy jest sto razy mniej niż Rafałowych.
Wiele osób wrzucających parę groszy do puszki potrzebującego. zastanawia się, czy nie są to czasami pieniądze wyrzucone w błoto. Bo jak sprawdzić, czy wspomagamy osobę naprawdę potrzebującą?
Gdy jednak wpłacamy pieniądze na konto organizacji, jesteśmy przekonani, że nasza pomoc posłuży konkretnej osobie. Okazuje się, że nie zawsze do niej dociera.
Przy(e)padek jednego procenta
Tak przydarzyło się chorującej na stwardnienie rozsiane Małgosi Stąsiek z Kolonii Franusin (gm. Telatyn), o której pisaliśmy w połowie marca ubiegłego roku. O pomoc dla niej zaapelowała jej sąsiadka, Kazimiera Tucka, emerytowana pielęgniarka. Dziewczyna bardzo wstydziła się, ale nie było wyjścia: NFZ przestał refundować kurację interferonem, lekiem, który znacznie spowalnia postępy tej nieuleczalnej choroby. Małgosi groził wózek inwalidzki.
Małgorzata Mazur
To jedynie część artykułu. Kompletny artykuł przeczytasz w e-wydaniu nr 2 z 2012 r..



















Proszę czekać...
Komentarze do artykułu:
vv 2012-01-11 17:11:51
Dobrze, że jesteś TZ. Ciekawa sugestia.