W ub. roku śledczy ponad milion razy występowali do operatorów o informacje o naszych połączeniach telefonicznych i aktywności internetowej
WŁADZA NAS PODSŁUCHUJE, PODGLĄDA I?
Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 01 czerwca 2011. Zobacz najnowsze wydanie.
Jesteśmy narodem masowo inwigilowanym przez policję i służby specjalne. Sięgając po telefon, udostępniamy naszemu operatorowi dane o numerze, pod który dzwonimy. Nawet gdy nie rozmawiamy, wskazujemy miejsce, w którym akurat się znajdujemy. Operator jest zobowiązany te dane przechowywać przez 2 lata. A co z konstytucyjnym prawem do prywatności i tajemnicą korespondencji?
Telefon komórkowy i komputer to skarbnica wiedzy. O nas, czyli ich użytkownikach. Dane z komputerów i komórek są cennymi dowodami nie tylko w sprawach kryminalnych, ale również gospodarczych i cywilnych (w związku z rozwodem lub zdradą małżeńską).
Jak u Orwella
Dane od operatorów policja i inne służby mogą pozyskiwać na podstawie różnych aktów prawnych (krajowych i unijnych). Jednym z nich jest europejska dyrektywa retencyjna, której wdrożeniem jest nasze prawo telekomunikacyjne.
A. Urbanowicz
To jedynie część artykułu. Kompletny artykuł przeczytasz w e-wydaniu nr 22 z 2011 r..



















Proszę czekać...
Komentarze do artykułu: