Niemal cała Polska od miesiąca śledzi losy 6-letniego Tomka, który zatruł się muchomorem. 7-letniej dziewczynki nie udało się uratować...
ŚMIERTELNE MUCHOMORY
Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 08 września 2010. Zobacz najnowsze wydanie.
Pięć muchomorów sromotnikowych zamiast gołąbków szarych zjadł 50-letni mieszkaniec Bodaczowa (gm. Szczebrzeszyn). Czeka na przeszczep wątroby. Trzyosobowa rodzina z Wirkowic pod Izbicą zatruła się sosem z muchomorów. 77-latek z Tomaszowa Lub. myślał, że je siwulki, pomylił je ze sromotnikiem.
Ledwo rozpoczął się sezon grzybowy, a już zbiera ofiary.
- Może to zabrzmi ostro, ale na głupotę nie ma lekarstwa - mówi dr Hanna Lewandowska-Stanek, ordynator Oddziału Toksykologii Szpitala im. Jana Bożego w Lublinie. - Nie fundujmy sobie sami śmierci!
Na oddział, którym kieruje, tylko w ciągu ostatniego miesiąca trafiło aż osiem osób, które zatruły się grzybami.
45-latek z Lublina pomylił gołąbka z muchomorem sromotnikowym. 27-letni grzybiarz z Opola Lubelskiego myślał, że je gąskę zieloną, zatruł się muchomorem. 28-letnia Ukrainka była pewna, że upiekła na blasze kapelusz czubajki kani - to był sromotnik.
Jadwiga Hereta
To jedynie część artykułu. Kompletny artykuł przeczytasz w e-wydaniu 36/2010.
















Proszę czekać...
Komentarze do artykułu: