KRAJ: Mobbing w zespole Śląsk?
Poniedziałek, 06 września 2010
Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 01 września 2010. Zobacz najnowsze wydanie.
Tomasz Antczak, solista Zespołu Pieśni i Tańca "Śląsk", oskarża dyrektora o mobbing. Sprawa już trafiła do sądu.
W pozwie Antczak opowiada swoją historię ze szczegółami. Obecnemu dyrektorowi zespołu Adamowi Pastuchowi kończyła się kadencja. W zespole zaczął krążyć list z poparciem dla niego, który potem trafił do marszałka województwa. Członkowie zespołu mieli się pod nim podpisywać. On listu nie podpisał, bo uważał, że to nie w porządku. Szefostwo nie powinno w ogóle o coś takiego się starać.
Pastuch bez trudu został dyrektorem na kolejną kadencję. Wkrótce po tym, jak oficjalnie ogłoszono wyniki konkursu, zebrał zespół i podziękował za podpisy. Pod adresem tych, którzy petycji nie podpisali, miał powiedzieć: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie".
I wtedy się zaczęło. Dyrektor zaczął wzywać Antczaka do siebie, miał pretensje i uwagi. Czara goryczy przelała się w marcu tego roku, kiedy z dnia na dzień dowiedział się, że ma mieć tzw. przesłuchanie komisyjne. Wcześniej, przez 12 lat nikt nie miał uwag do jego pracy, a tu nagle chcą sprawdzać, czy Antczak w ogóle nadaje się do zespołu. Przesłuchanie odbyło się, ale solista do dziś oficjalnie nie wie, jak wypadło. Słyszał tylko, że krytykowano jego występ przy innych chórzystach. Popadł w depresję.



















Proszę czekać...
Komentarze do artykułu: