Zamojszczyzna w pierwszych dniach wojny
PREZYDENT, ZŁOTO I HOŁD PRUSKI
Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 01 września 2010. Zobacz najnowsze wydanie.
Od połowy sierpnia, po otrzymaniu przez pierwszych rezerwistów imiennych kart powołania, Zamojszczyznę ogarnęła gorączka mobilizacyjnych przygotowań, prowadzonych pod znakiem zbliżenia się mobilizacji powszechnej.
Rozkazem wydanym w dniu 13 sierpnia 1939 roku zarządzona została mobilizacja alarmowa m.in. Wołyńskiej Brygady Kawalerii, a więc także 2. Pułku Strzelców Konnych, wchodzącego w skład tej brygady, który stacjonował w Hrubieszowie. Szwadrony 2 psk, zmobilizowane w dniach 14-16 sierpnia, opuściły Hrubieszów i razem z Wołyńską BK skierowane zostały transportami w rejon Częstochowy.
Wśród społeczeństwa na ogół panował nastrój gotowości do poświęceń oraz pomimo wszystko, wiara w ostateczne zwycięstwo. Oczywiście nie brak było także głosów oceniających trzeźwo sytuację i przewidujących, bynajmniej nie optymistycznie, rezultat ewentualnego zbrojnego konfliktu z Niemcami. Z całą determinacją przygotowywało się społeczeństwo zamojskie do wojny m.in. w zakresie obrony przeciwgazowej i przeciwlotniczej. Gromadzono artykuły pierwszej potrzeby, jak: sól, nafta, świece, korzystając z dobrze zaopatrzonej sieci hurtowej Spółdzielni Spożywców „Społem", ale mimo to w pewnych miejscowościach dał się odczuć ich brak.
Wojciech Białasiewicz
To jedynie część artykułu. Kompletny artykuł przeczytasz w e-wydaniu 35/2010.

















Proszę czekać...
Komentarze do artykułu: