Tragedia na spływie kajakowym. Był piątek, 13 sierpnia
ZGINĄŁ, RATUJĄC KOLEGĘ
Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 01 września 2010. Zobacz najnowsze wydanie.
51-letni Dariusz Marek Flaga, mieszkaniec Zamościa, razem z dwoma Ukraińcami wskoczyli do rzeki, by ratować 21-latka. Młodzieńca udało się wyciągnąć z wody, zamościanin utonął. Tragedia rozegrała się w miejscowości Sosnowe na Ukrainie. To tutaj na spływ kajakowy wybrali się Polacy wraz z kilkuosobową grupą kajakarzy ukraińskich. Towarzyszyli im 51-letni mieszkaniec Zamościa i 21-latek z gminy Miączyn, którzy busem wozili kajakarzom bagaże. Organizatorem spływu był Lesław Flaga z Zamościa, przewodnik po Roztoczu i Kresach.
- Wybraliśmy się nad rzekę Słucz, gdzie mogliśmy spokojnie popływać. Nie ma tam tylu kajakarzy i nie jest tak tłoczno, jak u nas - mówi Lesław Flaga.
Spływ miał trwać od 9 do 16 sierpnia. Jednak pobyt został niespodziewanie przerwany.
mp
To jedynie część artykułu. Kompletny artykuł przeczytasz w e-wydaniu 35/2010.
















Proszę czekać...
Komentarze do artykułu: