Nie cichnie burza wokół szpitala w Biłgoraju
RATOWANIE PRZEZ ZASTRASZANIE
Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 01 września 2010. Zobacz najnowsze wydanie.
Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu (26 sierpnia) posypały się ostre słowa, ale też groźby skierowania sprawy do prokuratury. Poszło o doniesienie do Regionalnej Izby Obrachunkowej, co bardzo rozzłościło zarząd powiatu biłgorajskiego.
I na skarżących, a w zasadzie na Dorocie Flor, szefowej Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (występowała w imieniu całej reprezentacji związkowej SP ZOZ w Biłgoraju i podpisała się pod doniesieniem), nie zostawił suchej nitki.
Co tak zirytowało zarząd? Zapewne to samo, co sprawdza na polecenie Prokuratora Generalnego biłgorajska prokuratura i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
O wkroczeniu do starostwa i szpitala w Biłgoraju (jednocześnie) funkcjonariuszy ABW oraz o lawinie skarg i doniesień, jakie posypały się do najwyższych instytucji kontrolnych w państwie, pisaliśmy wielokrotnie. Wszystkie dotyczyły sposobu likwidacji SP ZOZ i wydzierżawienia majątku prywatnej spółce - Arion Szpitale sp. z o.o. z Lublina.
her, mp
To jedynie część artykułu. Kompletny artykuł przeczytasz w e-wydaniu 35/2010.



















Proszę czekać...
Komentarze do artykułu: