Krzysztof Konopa
JESZCZE NIE WIESZCZE
Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 25 sierpnia 2010. Zobacz najnowsze wydanie.
Ciągły postęp w codziennym świecie:
Ma „Tygodnik" nową stronę w Internecie,
Na niej - nie wiem, radość czy pech?
Komentują mnie wierszem franty:
Piotr, Tadeusz, takoż Konstanty...
Cienkim rymem zalatuje... Ech...
Kombinuję sobie po cichu:
Chcą Konopę wygryźć ze „Strychu"?
Laurowy wieniec się śni?
Małe szanse na powodzenie!
„Strych" objąłem przez zasiedzenie.
To już latek dych ponad trzy.
Fantazjuję tak sobie jeszcze:
Mają swoją ulicę wieszcze
W grodzie, który założył Krak.
Może wzorem miasta Krakowa
Będzie u nas ulica nowa?
Trzech ich mamy w końcu, tak czy siak...
Jak na razie - ów temat z głowy:
Bliżej naszym do Częstochowy...
Tu i ówdzie w rymowankach zgrzyt...
Za komentarz jednak wielkie dzięki!
Życzę dalszej owocnej męki!
Pchać na Parnas się - żaden wstyd.
To jedynie część artykułu. Kompletny artykuł przeczytasz w e-wydaniu nr 34/2010.



















Proszę czekać...
Komentarze do artykułu:
Piotr Piela 2010-09-01 22:20:02
Jak dać komentarz do STRYCHU,gdy nie ma na nim Konopy?
Gdzie jesteś Pan Panie Krzychu?
Ubogi STRYCH bez Konopy!
Tu zakończyć wpis miałem
lecz wzięła mnie cholera
bowiem na czwartej stronie piszą:
Konopa laury zbiera!
... powiało ciszą
prawie się popłakałem.
O antałek chmielakowy
wygrał bój Pan Krzyś.
W środę napisze wierszyk nowy?
Dlaczego nie ma go dziś?
Sami przyznajcie. Pytanie dziwne.
Ma dziś Pan Krzyś majaki piwne?
I choć mu głowę zdobi laur piwny,
to STRYCH bez niego jakiś taki dziwny.
Piotr Piela 2010-08-31 17:40:03
Za oknem szaro i leje.Śnieg leży na Kasprowym.
Gdzież się podziewasz Konstanty?
Zabłyśniesz wierszem nowym?
Błyśnij niech się coś dzieje!
Potwierdź, że trzyśmy są franty!
Jutro nowe wydanie!
Może znów pan Konopa
w szranki z nami stanie?
Pisz coś nie zawiedź chłopa.
Jeżeli bowiem w Zamościu
ulica ma powstać: Trzech Wieszczy.
Tedy napisz coś gościu!
Miej przy tym wygłos złowieszczy.
Poczyń proroctwo jakie!
Wyraź tu swoje zdanie!
Np. powiedz słowa takie:
"A w (....) gdzieś mam ja pisanie"
Sam się na chwilę powstrzymam.
Szacun dla tekstów Tadeusza.
Tymczasem innych spraw się imam
i nic chwilowo mnie nie wzrusza.
Tedy odezwij sie Konstanty
nie pozostawaj wciąż ukryty.
Trza udowodnić, że trzy są franty.
Palnij komentarz znakomity.
Tadeusz krysiak 2010-08-28 16:52:42
Sądziłem,że z mych zapisów wyjdzie polemika,Lecz widzę,że tego bardzo Pan unika.
My jeszcze nie wieszcze,Pan tak -gratulyję,
Lecz do prawdziwej satyry czegoś tu brakuje.
Że jest Pan wieszczem,to fakt jest bezsporny,
Lecz ten styl,jak mówią,jest nadto toporny.
Twą satyrę trudno porównać jest do Krasickiego.
Jeśli już porównywać to do Krynickiego.
Jego prymitywizm w malarstwie znany jest na świecie
Bądź Pan ze swych wierszy znany w zamojskim powiecie.
Pisz Pan swoje wiersze,laur wsadź na głowę,
A my franty zadbamy o drugą połowę.
Będziem ,dla kontrastu,pisać same bzdury,
Tym samym podnosić będziemy Pana wciąż do góry.
- Znowu mnie poniosło,a chciałem tak grzecznie,
Lecz wilk z owczej skóry wychyla się wiecznie.
Nie wiem czy TZ zechce to drukować
I czy pozwoli nam dalej z sobą "dyskutować".
Kończę więc nie czekając końca tej "dyskusji" wyników,
Przepraszam przypadkowych,wszystkich czytelników.
Tadeusz krysiak 2010-08-27 14:40:48
Czekałem ponad dobę od Krzysztofa wieści,Lecz nie pisnął słówkiem na temat mej treści.
Może się obraził,w co wątpię,przecież to satyryk.
On na co dzień nie pisze pieśni,ani liryk.
A my szaraczki na poezji jeszcze się nie znamy,
Chociaż ją lubimy,ba - nawet ją kochamy.
Może kiedyś z podobnych do nas wyrosną poeci?
Czas wszystko pokaże,a czas szybko leci.
Pan Krzysztof winien wiedzieć,że się nawet zdarza,
Że poeta wyrasta nawet z kolejarza.
Więcej nie będę zaprzątał tym swoich komórek,
Bo słowa się odbiją jak piłka o murek.
Tadeusz krysiak 2010-08-26 12:53:23
Wiem,że moje wiersze nie są wiele warte,Ale zawsze pisałem,jak zwykle,pół żartem.
Pan Konopa /po latach/ osiągnął poetyckie rymy,
Dlatego gardząc nami,puszcza nam swe dymy.
Sądzi zapewne ,że jego spuścizna warta panteonu
Wywyższa się więc nad nami nie spuszczając z tonu.
Piszesz pan w Tygodniku już lat ponad trzydzieści,
A ,że ktoś inny próbuje - to w głowie się nie mieści.
My na Parnas z Piotrem tam acale się nie pchamy
I to zaszczytne miejsce panu zostawiamy
Tworząc swe wierszyki dobrze o tym wiemy,
Że są zrozumiałe,a dyktowane są tylko przez memy.
Powtarzam-my z p.Piotrem nie pchamy się tam wcale.
Niech więc pan spokjnie stoi na swym piedestale.
My sobie skromnie staniemy spokojnie gdzieś w dołku,
A pan spokojnie stój na piedestale,a raczej - na stołku.
Piotr Piela 2010-08-24 23:51:48
O Cię Florek,Pan Konopa jednak nowoczesny.
Jużem myślał, że zaczadział na Strychu.
Jużem kończyć miał swój żywot doczesny.
Oto jestem i choć jeszcze jest wtorek
coś mi każe nie siedzieć po cichu.
Gdzież jesteście? Tadeusz! Konstanty!
Czemu jeszcze milczycie Panowie?
Pan Konopa pisze żeśmy franty!
Trza się zebrać, dać Konopie po... głowie?
Czoła chylę przed Panem, Panie Krzychu,
żeś Pan raczył o mnie wspomnieć ze Strychu.
Ot mądrego jest posłuchać miło,
ale żeby się zbyt słodko nie zrobiło:
Pchać na Parnas się nie zamierzam - po co?Fe!
Mnie na Parnas powiozą Karocą?! A co! Nie?
A tym czasem jeszcze raz dziękuję
i przepraszam, że czasami rymuję.
Zrozum Waść, że powstrzymać się trudno,
kiedy wokół wciąż jest szaro i nudno.
Przymknij oko na rymy z Częstochowy
przyprawiają mnie czasem o ból głowy,
niech nie rażą Cię jednak zbyt.
Mnie jest bardziej z ich powodu wstyd.
... coś mi wyszła polemika byle jaka
tu zostawiam trochę miejsca dla Krysiaka...
Może również się Konstanty wypowie?
... chodzi jednak zapytanie mi po głowie:
Czemu milczą jednocześnie oba chłopy?
Czyżby były to jakie maski Imć Konopy?
Na tym kończę swe peany i zwątpienia.
Chylę czoła Panie Krzyśku - do widzenia...