To była sądna noc ? opowiadają mieszkańcy Suśca
MATKA PODERŻNĘŁA GARDŁO CÓRCE!
Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 25 sierpnia 2010. Zobacz najnowsze wydanie.
Dlaczego przeciągnęła nożem po szyi swojej córeczki, nie może zrozumieć w Suścu nikt. ? Niechby sama na siebie rękę podniosła, zaszczuta, wiecznie się ukrywająca, pewnie nieszczęśliwa, to jeszcze można by zrozumieć. Ale własne dziecko, z którym tak chciała być, że je wykradła z ośrodka opiekuńczego? ? pyta krewna 51-letniej Mirosławy.
Było koło szóstej wieczorem, 19 sierpnia, czwartek. Najpierw podjechał jeden policyjny wóz. Policjanci stali przed domem, o czymś rozmawiali z kobietą przez okno, kłóciła się z nimi. Potem pojawiła się karetka, w końcu samochody z antyterrorystami, psychologiem i policyjnymi negocjatorami. - Obstawili gęsto całe podwórze, że nawet mysz by się nie przecisnęła - opowiada chłopak, który rowerem jechał z drugiego końca wsi, żeby zobaczyć, co się dzieje u sąsiadów. Policja ludzi rozganiała. Widzieli tyle, co zza firanek.
- Pani kochana, ja do tej pory się trzęsę, jak sobie to wszystko przypomnę - opowiada kobieta, która była świadkiem wydarzeń i pokazuje: - O, tutaj drabinę przystawili, żeby wleźć po dziecko. Bo groziła, że zabije córkę i siebie.
MaMaz
Imiona dziewczynki zostały zmienione.
To jedynie część artykułu. Kompletny artykuł przeczytasz w e-wydaniu nr 34/2010.



















Proszę czekać...
Komentarze do artykułu:
Justyś 2010-08-28 19:16:55
Powinni jej zrobić to samo co ona swojej córce!!!!matka gorsza od zwierzęcia!!!to tylko dziecko niczemu nie winne :-(Madzik 2010-08-28 11:07:23
:( SZKODA :(Madzik 2010-08-27 10:02:13
Masakra co się dzieje :(