Pod palmami, z wędką, na jachcie i boso z kosą, czyli VIP-y na wakacjach
VIP-y NA WAKACJACH
Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 11 sierpnia 2010. Zobacz najnowsze wydanie.
Urlop... kto go nie lubi. A wiadomo, wolne to podbój świata. Jedni ruszyli na Majorkę, drudzy smażyli się nad poczciwym Bałtykiem, jeszcze inni wybrali norweskie fiordy albo łowili łososie na Alandach. Nie brakowało takich, którzy zwyczajnie, po prostu leniuchował w domu.
Marcin Zamoyski, prezydent Zamościa
- Właśnie wróciłem z urlopu. Tradycyjnie odpoczywałem na Półwyspie Helskim. Ile objadłem się ryb! Nad morzem fantastycznie smakują, a jeszcze wędzone, przyrządzone przez Kaszubów. Te flądry, łososie i zupa z węgorza z jarzynkami. Nadrobiłem zaległości w czytaniu prasy i lektur. Z przyjemnością wybrałbym się jeszcze do któregoś z krajów byłej Jugosławii, na Węgry i do Turcji.
Arkadiusz Bratkowski, członek Zarządu Województwa Lubelskiego, przyszły europoseł
- Jestem wierny Świnoujściu. Nie ma roku, żebym tam nie spędzał wakacji. Tak było i teraz. Kocham morze, spacery po plaży i rejsy statkiem. Zanim wyjadę do Brukseli, do pracy w Europarlamencie, muszę jeszcze trochę pobyć w domu; wiadomo - remonty, sprzątanie. Ale mam też marzenie - wyprawa do Chin. Już raz wykupiłem wycieczkę, ale zabrakło mi odwagi. To było rok po moim wypadku, a straszono wtedy, że w Chinach można się było nabawić różnych chorób.
Andrzej Mielcarek, dyrektor szpitala papieskiego w Zamościu
- Dla mnie urlop to ryby. Wprawdzie niedawno wróciłem z dwutygodniowej podróży po Turcji, ale tam ryby były tylko na stole (na deser owoce morza). Udało mi się jednak wygospodarować kilka dni, by wyjechać na Alandy - urokliwe wyspy pomiędzy Szwecją i Finlandią. To rybny raj, złapałem kilkadziesiąt szczupaków, łososi i troci. Ale to było nic w porównaniu z wyprawą sprzed roku z kolegami, gdzie w sześciu złowiliśmy... 1200 okazów. Wszystkie wypuściliśmy. Marzy mi się jeszcze wędkowanie na Alasce.
Jadwiga Hereta, Małgorzata Pytkowska
To jedynie część artykułu. Kompletny artykuł przeczytasz w e-wydaniu nr 32 .



















Proszę czekać...
Komentarze do artykułu: