W Biłgoraju znów pojawiły się pełzające gady
UWAGA, ŻMIJE!
Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 28 lipca 2010. Zobacz najnowsze wydanie.
– W sobotę wybrałem się na spacer po osiedlu. W pewnym momencie na skarpie nasypu kolejowego, przy końcu ulicy Bagiennej zobaczyłem żmiję, która wygrzewała się w słońcu. Tylko popatrzyłem na nią i od razu uciekła. Jestem pewien, że to była żmija zygzakowata, bo często bywam w lesie i nieraz ją widziałem – mówi Jan Kaczor, przewodniczący Rady Osiedla Bagienna w Biłgoraju.To jedynie część artykułu. Kompletny artykuł przeczytasz w e-wydaniu nr 30 z dnia 28 lipca 2010 r..

















Proszę czekać...
Komentarze do artykułu:
Jola Malinowska 2010-07-28 16:33:01
Żmija zygzakowata podlega ochronie prawnej....Tryb życia dzienny. Chętnie przebywa pod kamieniami, krzewami lub wśród korzeni drzew. Najczęściej ucieka przed napastnikiem, atakuje w sytuacji, gdy jest osaczona. Najpierw jednak zazwyczaj głośno syczy, stosunkowo rzadko kąsa. Jad żmii zygzakowatej jest mieszaniną kilku toksyn o różnorakim działaniu: uszkadzającym układ nerwowy, powodującym martwicę tkanek, zmniejszającym krzepliwość krwi, zmiany rytmu pracy serca. Po ukąszeniu na skórze poszkodowanego pozostają dwie charakterystyczne ranki. Ukąszenie jest szczególnie niebezpieczne dla dzieci i osób starszych. Jednakże nie stanowi śmiertelnego zagrożenia dla zdrowego dorosłego człowieka. Leczenie swoiste polega na podaniu antytoksyny końskiej.