Żółkiewski SKR do likwidacji
PRZEGRALIŚMY O GROSZ
Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 18 maja 2010. Zobacz najnowsze wydanie.
Tak prezes żółkiewskiego SKR Jan Bociąg mówi o przegranym przez jego firmę przetargu na wykaszanie traw przy drogach.- Szefuję SKR od 1977 r. roku, kiedy to ją założono. Byliśmy niczym teraz Unia: dotowaliśmy rolników, mieliśmy 15 kombajnów, ludzie w kolejkach stali. W najlepszych czasach pracowało tu ponad 50 osób, samych kierowców było 44 - wspomina prezes.
W 1982 r. firma - z państwowego - przeszła na własny garnuszek. Ale źle nie było: miała 40 ha pola, hodowała rocznie około 1 tys. wieprzków. W l. 90. prezes z USA przywiózł nowy pomysł na rozwój.
MaMaz


















Proszę czekać...
Komentarze do artykułu: