Romanse nie zmyślone

ANTOŚ NAUCZYCIEL (cz. II)


Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 30 maja 2006. Zobacz najnowsze wydanie.


ANTOŚ NAUCZYCIEL (cz. II) Opowiadanie nadesłane na konkurs “Romanse nie zmyślone”

Sielanka trwała, ja żyłam raczej teraźniejszością i uciekałam od myśli o tym, co będzie dalej. Aż tu pod koniec stycznia 1963 r. przyjechał na urlop z wojska mój narzeczony! Dziadek powiedział mu: - Słuchaj wnuczku, jeśli masz zamiar żenić się z tą dziewczyną, to coś z tym zrób, bo ten "czarny" za bardzo się koło niej kręci. Jerzy przyszedł do mnie i powiedział mi o tym, co mówi dziadek. Ja coś tam kręciłam wymijająco, zapewniałam, że to tylko kolega i takie tam... - No, no jeśli to tylko kolega, to niech uważa, żeby go koń nie skopał! - zagroził mój narzeczony. Przyznam, że stchórzyłam, o niczym mu nie powiedziałam, bo bałam się, żeby w tym wojsku nie zrobił jakiegoś głupstwa. Zresztą, urlop trwał tylko 3 dni, on sobie pojedzie - pomyślałam - a potem sprawa rozwiąże się jakoś sama. Miałam wyrzuty sumienia, ale w tym momencie nie wiedziałam, jak tę żabę zjeść. I tak źle, i tak niedobrze! Aż tu przychodzi nazajutrz i mówi: - Słuchaj kochanie, ja wprawdzie wychodzę z woja dopiero w maju, ale już rozmawiałem z rodzicami, że pobieramy się wcześniej i w kwietniu na Wielkanoc chcemy mieć wesele. Rodzice się zgodzili i wszystko przygotują. Ty zbierz potrzebne dokumenty, a jak ja wkrótce przyjadę, zamówimy ślub cywilny i damy na zapowiedzi.

Miał prawo tak powiedzieć, bo przed wojskiem dałam mu stuprocentową gwarancję, że będę na niego czekała i wyjdę za niego, a przecież niczego nie odwołałam, ale teraz sytuacja mnie przerosła. Wpadłam w panikę! Byłam zła sama na siebie, że się tak zapędziłam w kozi róg i że właściwie oszukuję obu chłopaków. Z tego się jednak szybko rozgrzeszyłam, bo pomyślałam sobie: - A co tam! Tylu chłopców okłamuje i wykorzystuje dziewczyny, potem je rzuca, często "z brzuchem" i jakoś uchodzi im to na sucho, to ja tu aż tak nikogo nie krzywdzę! Będzie, co ma być i już! Przypomniałam sobie, jak moja babka mówiła: - Co komu przeznaczone, to na drodze rozkraczone... Jerzy wrócił do wojska, a ja o wszystkim powiedziałam "temu czarnemu", czyli Antosiowi. Ten pomyślał, pomyślał i pyta: - A ty chcesz być jego żoną? - Już nie. Kocham ciebie. - No, to zgłaszajmy ślub cywilny, wyjdzie nam na początek marca (bo wtedy na ślub w USC oczekiwało się miesiąc), na kwiecień załatwiajmy kościelny i po krzyku. Ja w sobotę pojadę do domu, poproszę rodziców o przygotowanie dokumentów i powiem, że się żenię z tą dziewczyną, o której mówiłem im na Boże Narodzenie i już. Dopieroż ja w lament: - Znamy się tak krótko (5 miesięcy!), ty w dodatku jesteś ode mnie młodszy, nie masz jeszcze 20 lat, dopiero zacząłeś pracować, czeka cię jeszcze wojsko, rodzice powiedzą, że cię jakaś starsza "złapała"! Oj, co to będzie!!! - Dobrze będzie, nie martw się. Najważniejsze, że się kochamy. Ja wyglądam bardzo poważnie, ty młodzieńczo, nikt nigdy nie zauważy tej różnicy.

To były nietypowe i oświadczyny, i zaręczyny. Antoś pojechał do domu. Matka załamała ręce. - Synu, a musisz się już żenić? - spytała. - Nie muszę, ale chcę. - Jak chce, to niech się żeni, tylko żeby później nie narzekał - lakonicznie wyraził swoje zdanie ojciec. Od tej chwili wszystko potoczyło się błyskawicznie.

Mała

Komentarze do artykułu:






Ogłoszenia

Pogoda

  • Piątek: Nadla chłodno i deszczowo. Temperatura w dzień do 14 st. C, w nocy wyniesie ok. 5 st. C.
    Piątek
  • Sobota: Będzie cieplej. Temperatura w dzień wzrośnie do 19 st. C. Noc nadal chłodna - 5 st. C. Ustanie deszcz.
    Sobota
  • Niedziela: Słupek rtęci znów pójdzie w górę - temperatura wzrośnie do 21 st. C. Niestety, na niebie pojawią się chmury. Chwilowo deszcz bedzie padał intensywnie, ale możliwe też przejaśnienia.
    Niedziela
  • Poniedziałek: Z dnia na dzień robi się cieplej. Temperatura w dzień 24 st. C, w nocy 10 st. C. Nadal możemy się spodziewać przelotnych opadów deszczu.
    Poniedziałek

Newsy filmowe

więcej filmów

Kalendarz: co, gdzie, kiedy?

Ostatnie komentarze



Proszę czekać... Proszę czekać...