Pielgrzymka Benedykta XVI do Polski przeszła najśmielsze oczekiwania. I Jego, i nasze

SPOTKANIE NA BŁONIACH


Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 30 maja 2006. Zobacz najnowsze wydanie.


SPOTKANIE NA BŁONIACH - Benedetto! Dio te ha eletto! (Bóg Cię wybrał) - tak na cześć papieża skandowało (27 maja) na krakowskich Błoniach około 600 tys. młodych ludzi z całej Polski. Nazajutrz podczas mszy zebrało się ponad milion wiernych, wśród nich prawie 6 tysięcy pielgrzymów z Zamojszczyzny. My pojechaliśmy z młodzieżą z Trzęsin (gm. Radecznica) i jej „dobrym aniołem" ks. Julianem Brzezickim.

Sobota, 27 maja. Rankiem w stuletnim kościółku w Trzęsinach przed obrazem św. Antoniego uklękło blisko 130 młodych ludzi, było też  kilkoro starszych. Z Trzęsin, Czarnegostoku, Radzięcina, Korytkowa, Biłgoraja, Aleksandrowa, Zamościa i Hrubieszowa. Modlili się o dobrą drogę i o głębokie oraz mądre przeżycie spotkania z papieżem.

- Ojciec Święty wiąże największe nadzieje właśnie z młodymi. Nie zawiedźmy go. Pokażmy, że jest nasz. Tak jak okazywaliśmy to Janowi Pawłowi II - modlił się ks. Julek. Wiedział, co mówi. Nikt tak jak on i młodzi z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, któremu przewodzi w diecezji, nie był tyle razy na spotkaniu z papieżem z „dalekiego kraju". Był z naszymi na 8 światowych dniach młodzieży w: Santiago de Compostello (Hiszpania - 1985 r.), Częstochowie (1991), Denver (USA, 1993), Loretto (Włochy, 1995 ), Paryżu (Francja, 1997), Rzymie (2000), Toronto (Kanada, 2002) i Kolonii (Niemcy, 2005) - już z nowym papieżem. 

- Gdzie moja gitara? Zabierzcie transparenty! Kto nie ma świecy? Śpiewniki proszę, i karty do sektorów - wydawał dyspozycje kapłan. A do siebie: - Sutannę wezmę starą, może być błoto. A, jeszcze kamień...

No właśnie, każdy młody człowiek z Polski miał przynieść ze sobą na Błonia kawałek skały z wyrytym na niej imieniem, nazwiskiem i nazwą miejscowości. Kamienie te zostaną wmurowane w Centrum Myśli Jana Pawła II. Jego budowa ruszy po wizycie papieża. 

Największą z całej grupy, blisko 5-kilową skałę z wydłubaną nazwą miejscowości, podały piszącej te słowa dzieci ze szkoły w Wysokiem (gm. Zamość). Też chciały mieć swój udział w budowie papieskiego centrum.

Kamień dzielnie niósł Adam Grasza z Woli Różanieckiej.

Wyruszamy. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Każdy wiózł w sercu własną intencję. Pani Janina Harkot (najstarsza wiekiem, młoda duchem) dziękowała za udaną operację, Jan Jarosławski prosił o pomyślność dla wnuków, Anna i Tadeusz Żłób ofiarowali pielgrzymkę w intencji własnej rodziny, a Wiesław i Wiesława Kapica z Frampola jadą, by atmosferę papieskich spotkań pokazać synowi Albertowi. Jeżdżą na pielgrzymki od lat, teraz też czują potrzebę. Ktoś prosił o dobre wyniki na maturze, inny o zdrowie dla mamy, jeszcze inny modlił się o mądry wybór drogi życiowej.

- Chciałbym, żeby młodzi nie pogubili się w życiu, by umieli wybierać dobro i unikali wszelkich pokus. Aby wyzwolili w sobie prawdziwą wolność i poczuli szczerą radość chrześcijańską. Niech odnajdą pełną chęć życia. Po to ich zabieram - tłumaczył ksiądz Julian. I będę z nimi jeździł, choćby na koniec świata. W deszczu, skwarze, z gitarą i modlitwą. Dla Jezusa.

Godzinki, dla Maryi, bo to sobota - dzień Najświętszej Panienki, śpiewany różaniec, rozważania, żarty, piosenki młodzieżowe, świeckie i religijne.

Dziewczyny z parafialnego chóru: siostry Nowakowskie, Lilka i Renata, Ela Glina, Agnieszka Ożóg i Ola Popko zaśpiewały z całych sił: „Nie warto na drogę tę sandałów i płaszcza zabierać. Nie trzeba nam srebra brać, o dach nad głową zabiegać". Wszystkim się spodobało. Piosenka stała się hymnem wyjazdu.    

Na postoju pod Krakowem spotykamy kleryków z Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej. Grupa liczy 60 osób, jadą pod opieką ks. prefekta Michała Maciołka i ks. dyr. Adama Sobczaka. Będą pomagać przy rozdawaniu komunii świętej. Pomodlą się o powołanie do kapłaństwa, innych i swoje, by w nim wytrwać i godnie posługiwać ludziom.

Jest Kraków. Wszystkie drogi prowadzą na Błonia. Na transparentach widnieją nazwy ze wszystkich zakątków Polski. Młodzi idą, śpiewają, tańczą, klaszczą. Aleja Najświętszej Maryi Panny, prowadząca na Błonia, pełna jest młodości. Harcerze odbierają od przybyszów skały, wrzucają je  do specjalnych kontenerów (uzbierali 6 pięciotonowych pojemników). Ktoś sprzedaje chorągiewki i emblematy papieża. Są flagi, koszulki z napisami JP II, B16 (innym wystarcza symboliczny napis na policzku), chusty.

Zajmujemy miejsca w sektorach. Powiewają flagi papieskie i polskie (ich jest najwięcej). Wśród kolorowego tłumu można też dostrzec flagi z Niemiec, Ukrainy, Rosji, Białorusi, Włoch, Hiszpanii, Stanów Zjednoczonych, Chorwacji, Francji, Szwajcarii.

Jadwiga Hereta

Komentarze do artykułu:

  •  

    pielgrzym 2006-06-06   21:15:12

    Znam księdza Brzezickiego. Gdyby wszyscy mieli takie powołanie jak on nie byłoby afer w polskim Kościele





Ogłoszenia

Pogoda

  • Środa: Zachmurzenie umiarkowane. W nocy temperatura spadnie do -16 st. C. Wiatr w kierunku zachodnim
    Środa
  • Czwartek: Zachmurzenie umiarkowane. W nocy temperatura spadnie do -16 st. C. Wiatr w kierunku południowo - zachodnim
    Czwartek
  • Piątek: Zachmurzenie umiarkowane. Temperatura w dzień -14 st. C, w nocy spadnie do -20 st. C. Wiatr w kierunku południowo – wschodnim.
    Piątek

Newsy filmowe

więcej filmów

Kalendarz: co, gdzie, kiedy?

Ostatnie komentarze



Proszę czekać... Proszę czekać...