TIR z kawą nie dojechał
MOSKWA BEZ KAWY
Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 30 maja 2006. Zobacz najnowsze wydanie.
Mieszkanka Tomaszowa Lubelskiego prowadząca w Hrubieszowie firmę spedycyjną zleciła nieznajomemu mężczyźnie transport kawy za 80 tys. dolarów. Towar przepadł.
Kobieta zleciła mieszkańcowi Warszawy przewiezienie 20 ton kawy z Żor (woj. śląskie) do Moskwy. Nigdy nie widziała tego mężczyzny, kontaktowała się z nim jedynie przez internet i telefon. Nie podpisała z nim też żadnej umowy.
22 maja mężczyzna odebrał kawę z Żor. Następnego dnia towar miał dotrzeć do Moskwy. Nie dotarł. Co gorsze, mieszkaniec Warszawy przestał odbierać telefony.
Okoliczności tej sprawy bada policja. Wiadomo, że mężczyzna podał mieszkance Tomaszowa fałszywe imię i nazwisko.
kk
















Proszę czekać...
Komentarze do artykułu: