Napastnik Korony chce strzelić 40 bramek
SĘP Z ŁASZCZOWA
Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 30 maja 2006. Zobacz najnowsze wydanie.
Jesienią zdobył 10 goli, teraz ma ich już na koncie 36. Ustrzelił 4 hat-tricki, a Roztoczu Szczebrzeszyn wbił nawet 5 bramek. Takim imponującym bilansem może się pochwalić Mariusz Kycko z Korony Łaszczów.- Strzelasz jak na zawołanie. Obrońcy są tacy słabi czy to ty jesteś taki dobry? - pytamy piłkarza.
- Powiem szczerze, że dla mnie jest to już trochę... śmieszne, bo sam nie wiem, jak to się w ogóle dzieje. Cały zespół pracuje na boisku, a piłka trafia pod moje nogi. Ona po prostu chyba sama mnie szuka. Jak mówi o mnie trener Janusz Grula, jestem takim "sępem".
- Czy to twój najlepszy sezon w karierze?
- Chyba tak, bo wychodzi, że wiosną strzelam w meczu średnio po 3 gole. Kiedyś w Koronie, jeszcze za trenera Leszka Wróbla, strzeliłem ich w całym sezonie 34.
- Z iloma trafieniami zakończysz ten?
- Jeszcze trochę kolejek do końca zostało, więc myślę że "40" powinienem złapać. Pewnie Wojtka Białka z Łady nie prześcignę, ale i tak będzie to chyba dobre osiągnięcie.
Rozmawiał Roland Maziarka
















Proszę czekać...
Komentarze do artykułu:
Kibic zamojski 2006-06-06 10:38:25
I takich piłkarzy trzeba do Hetmana jak Kycko i Białek