KARNAWAŁ 2009
Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 04 lutego 2009. Zobacz najnowsze wydanie.
Znacie to z opowiadań przecie -
(Ech, łezka w oku, w sercu żal)
Zapisywany był w karnecie
Dawny, prawdziwy, polski bal.
Ale skończyło się to wszystko...
Dziś jest Gorzelnia i w niej disco...
(Ech, łezka w oku, w sercu żal)
Zapisywany był w karnecie
Dawny, prawdziwy, polski bal.
Ale skończyło się to wszystko...
Dziś jest Gorzelnia i w niej disco...
Ech, gdzie te wodzireja czasy,
Tych matron - czytaj: przyzwoitek...
Dorożek, karet... Dzisiaj masy
(Dobrze, gdy trzeźwe, nie napite)
Mkną w autach (wypas!) wprost czadowych
Pod owy kołchoz rozrywkowy.
Miast ponczu, proszę pani, pana,
(Czy młodzież wie, co ów poncz znaczy?)
Używa młodzież rozbrykana
Marychy, hery, dopalaczy...
Może dopalacz zdziałać cuda!
Bez niego ubaw się nie uda...
Ot, znaki czasu, czytelnicy...
Co stare - w końcu wszak umiera...
Miast do mazura - balownicy
Staną po działkę u dilera...
Karnawał, że aż mówić hadko...
Kłaniam się pięknie babciom, dziadkom...










Proszę czekać...
Komentarze do artykułu:
KARNAWAŁ 2009