Ksiądz, który ma żonę i dzieci, to taki sam mąż i ojciec, tyle tylko, że Pan Bóg więcej od niego wymaga
MĄŻ W SUTANNIE
Czytasz wydanie archiwalne Tygodnika Zamojskiego z 04 lutego 2009. Zobacz najnowsze wydanie.
Gdy synek ma kolkę i płacze - ks. Jan Jałoza z Tomaszowa czasem lula go pół nocy. Kiedy żona ks. Janusza Kucharskiego z Horodła studiowała, on prał, sprzątał i gotował dla dzieci. Pastora Władysława Wigłasza z Zamościa małżonka do fryzjera nie puszcza. Sama najładniej go strzyże. Żaden z kapłanów - choć mógł - nie wybrał celibatu. Ale też nie złamał prawa, ani nie zdradził Boga. Przeciwnie, kocha kobietę, a poprzez małżeństwo oraz miłość do żony i dzieci służy Najwyższemu. Jest mężem i ojcem, jednak przede wszystkim duchownym.
Tatusiu, kup lizaczka
Dom ks. Jana Kota, proboszcza prawosławnej parafii w Hrubieszowie tętni życiem, odkąd tu przyszli z Hajnówki (są 10 lat). Ciągle ktoś przychodzi, bez przerwy dzwoni telefon. - Czego duszyczka potrzebuje? - dopytuje batiuszka. Jego żona Iwona zaprasza do salonu. Na dębowym stole przykrytym nicianym obrusem w mig pojawia się kawa i babka pomarańczowa.
Jadwiga Hereta


















Proszę czekać...
Komentarze do artykułu:
z Wólki 2009-02-05 09:02:20
Nie dość przedefilować, przykrywając komżą garby i nogi koslawe... Ale spróbujta, może jaka ślepa z KGW albo inna w moherach pomacha.ministrant 2009-02-03 21:30:41
Ciekawym, gdyby se dłuższą komeżkę na pulower włożył, przedefilował wzdłuż opłotków, czy by jaka z Wólki mnie chciała?